środa, 29 sierpnia 2012

ładne rzeczy.



kierunek  P  O  Z  N  A  Ń !

poranek dziesiątego sierpnia. za szybą pociągu tak wyglądał świat.
notuję, wszystko co widzę i słyszę. republika róż.
chorągiewki i kolorowe paski. kolorowe światełka lampiony.
serduszka ze skrzydełkami.  
niech pani położy słonia, tutaj. 
kamila gołębiewska. łowca ogórków. 


poranek pierwszy. p o z n a ń

termity trzaskają drzwiami.
[i są bardzo nie wychowane]

poranek z żarówkami, siwy.
rozkleiła się na nowo, motyla 
noga. przymrużenia oka. nie działa!
zamknę- spróbuję od
nowa.

potem już tylko chwilowy toruń. i stały g d a ń s k.  do października


dla tych którzy nie wiedzą, porzucam fotografię, na rzecz galerii paznokcia.
ombre lovelove.
mam również fantastyczne pierścienie do makro,
dzięki którym bez problemu mogę zrobić zdjęcie moich blond włosom. 
pisząc listy. dostrzegam różne ładne rzeczy. w tym wypadku
wyraźnie widać burzę świetlną.


nikon f80+ 50 1,8 i 28-100mm
skan, kodak color200.

środa, 22 sierpnia 2012


dwa       S    Ł    O    W    A [o autorze.]



autor ich: http://danceican.weebly.com/






skrzydlaty 
D  Z  W  O  N  E  C  Z  E  K.


błądzę między zdjęciami.
nic więcej.


dostępne również na stronie PhotoVogue:
http://www.vogue.it/photovogue/Portfolio/6b20c015-a95c-47d8-9c50-50aa8fabd07f/Image




[nikon f80+ 50mm1,8]

wtorek, 21 sierpnia 2012































wroclooove city!


no przeecież byliśmy jeszcze we W R O C Ł A W I U !
[w dłoni regionalna kuchnia kfc]


trzymałam słońce między palcami. 

tam jeleń, tu jeleń. przepraszam, ale ja naprawdę lubię wypchane zwierzęta. 
nie wszyscy lubią kolor biały.
raz lunął deszcz, wiatr kradł parasole.
najodważniejsi nieustannie szli. 
wśród nich zakochane pary. 
tymczasem  w wielkim wypłowiałym kubku popijałam gorącą czekoladę,
wypełniając strony podróżonotatnika.
doszły mnie słuchy, że pora skończyć z stopami. odpowiadam: n i e .
oślepia mnie słońce, pragnie zawładnąć strefą objętą dostępem do internetu,
wywalić mnie z domu, prosto na siebie. 
potem już tylko gorzów i siedzenie z stopami wywalonymi za okno.
gdzie są granice K I C Z U ? powiedziałabym koniec wycieczek
ale oslo mogłaby zapłakać. 

niedziela, 19 sierpnia 2012

woodstock część pierwsza.




dla pana osobny post. (r a z)


marynarska kotwica i rozmyte falą oko.(czy)
w koło bardzo żółto i zapach tramwaju latem. 
po lewej surowy bandyta, może
nawet bardzo sympatyczny. pięć
przystanków czuwania, trzy zdjęcia,
jedno udane, jedno TE. wciąż boje się narzucać
sobą obcych, choć on by mnie lubił. 

miał mgiełkę.


(nikon f80+ 55mm1,8)
gdańsk.